Kwiatki z Fortu2010

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez Maska » 13 lip 2010, o 18:13

jeżeli mówiesz o akcji ze streczowym labiryntem to Ci powiem że strachowe to było :mrgreen:
co do faili przy tym iwencie to se broni nie wziąłem. myśle se: mam dwóch nakwiększych koksów, dwóch liczuf i demonologa ze sobą, na grzyba bede broń po lasach nosił.
ruszyliśmy na ruiny fortu Merxburg gdzie dwa lata temu została otwarta brama Morra i jego moc jest tam tak silna że jak rzuce jakiekolwiek zaklęcie to mnie na drobne rozdupi ;)
byście widzieli jak liczmistrz skakał między drzewami żeby sie przed hitami za swoich chować...
Sagie baby, konserwy i death metal bez przerwy
Avatar użytkownika
Maska
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 30 maja 2008, o 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez chorzo » 13 lip 2010, o 18:48

najbardziej komiczne były miny wojsk nieumarłych na ivencie z pierwszego dnia kiedy kiciak, olas, taiger i ja wpadlismy tam na wieczorny rozpierdol przy okazji wskrzeszania arcylicza. Normalnie po ich twarzach bylo widac ze sie strach kupa kroi jak widzieli ze tam jest taiger w pelnej gotowosci bojowej ^^


A tak poza grą główną to najwiekszego pecha miał mucha gdy obrywał co chwila z Achtunga.


I z ostatniego dnia

Olas - Baronet sra w krzakach dlatego go nie ma.
Avatar użytkownika
chorzo
Mistrz Gry
 
Posty: 88
Dołączył(a): 31 maja 2010, o 14:27

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez OLO » 13 lip 2010, o 19:05

Taaa sraczki dostał po całonocnych pertraktacjach warunków sojuszu XD Cóż - każdy pijak dupa gdy krasnali kupa XD
!! To Mee Sons of Sigmar !! For the Empire !!
Avatar użytkownika
OLO
Organizator
 
Posty: 139
Dołączył(a): 9 cze 2010, o 15:23

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez Narius » 13 lip 2010, o 20:35

To ja może przypomnę tekst po zamordowaniu Havoca :P

Część graczy imperium dowiedziało się do duszy Havoca, że reszta go zadziobała w lesie (kapłan mora miał medium). Sprawcy jak gdyby nigdy nic dołączają do reszty:
- Dlaczego go zabiliście!?!?
- Bo był dziwny...

kolejna akcja z przemarszu imperium gdy nad nami zaczęła latać paralotnia:

- To ptak.
- To smok
- Nie to krasnoludzki żyrokopter.
Avatar użytkownika
Narius
 
Posty: 280
Dołączył(a): 29 kwi 2008, o 16:44

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez OLO » 13 lip 2010, o 20:38

Ej Hopy !!!!!! Rozkmincie to!!!! Masakra!!!!!!! Koniecznie!!!!

http://www.youtube.com/watch?v=Hx2LUSU9 ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=vpR_Ckg3q6s
Czasami odnajduję wiarę w nasz naród!!! Bagiński Masakruje Czaszke
!! To Mee Sons of Sigmar !! For the Empire !!
Avatar użytkownika
OLO
Organizator
 
Posty: 139
Dołączył(a): 9 cze 2010, o 15:23

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez Sanath » 13 lip 2010, o 21:19

widzialem to w TV... zostalem tyczec... Zajebiste.
violets are gray, roses are gray, i'm dead and the color blind.
Avatar użytkownika
Sanath
Administrator
 
Posty: 458
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 10:11

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez Richard » 14 lip 2010, o 01:02

osobiscie bylem z maskiem kuziolem gastonem jorgiem i paroma innymi w labiryncie ze streczu i jedyne co słyszałem to "tarczownicy przodem" a potem to "mam to po co przybyliśmy, zmywajmy sie..."
uber licz miał w upie poległych bo i tak w nocy wskrzesic ich nie umiał...
Richard
 
Posty: 21
Dołączył(a): 19 cze 2008, o 14:53

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez randy » 14 lip 2010, o 07:44

Dla mnie pierwszy epic który spotkałem to było to jak Wampirzyca bierze jedną dziewczynę na bok i mówi że chce wyssac z niej troche życia. Mówię jej "ok to teraz tylko bierzesz od niej pasek" po czym narysowałem jej jeszcze markerem 2 czerwone punkciki w miejscu ugryzienia a Wampirzyca na to:
- No nie! gdybym wiedziała że zostanie jej ślad to ugryzłabym ją gdzieś dalej! :P
Avatar użytkownika
randy
Mistrz Gry
 
Posty: 420
Dołączył(a): 19 maja 2008, o 14:14

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez Jorg » 14 lip 2010, o 13:56

Ok. A teraz jak wyglądało wskrzeszenie drakolicha?
Plan był prosty, potrzebowaliśmy zacnej ofiary. Na początku miał to być krasnolud, ale nie wypaliło. Arcylich nie zdobył wymaganej ofiary. Dlatego jego słudzy dogadali się z wampirami, że inna zacną ofiarą może być sam arcylich. Zabicie go nie powinno być problemem o ile ten nie wezwie wszystkich swoich sług do pomocy. Wysłaliśmy więc wszystkich nieumarłych z miasta na bezsensowne misje, żeby w mieście został tylko sam arcylich i wampy. Podczas gdy nas nie było wampirom udało się zaciukać naszego Pana. Po powrocie okazało się, że wyparował i nie da rady go poświęcić. Postanowiliśmy więc znaleźć inną zacną ofiarę. Najpierw poświęciliśmy orka i jego szczura (który swoją drogą przyszedł do nas z własnej woli pragnąc byśmy wpierw jego szczura wskrzesili)*, żeby dowiedzieć się gdzie jest schowane magiczne berło. Potem zaczęliśmy odprawiać kolejny rytuał z pomocą wampirów podczas, którego z zaskoczenia zaciukaliśmy i poświęciliśmy wampirzycę, która jak na ironię, wcześniej zabiła arcylicha, żeby poświęcić go w ofierze.
Okazało się jednak, że wampirzycy nie da się tak łatwo zabić, więc musieliśmy powtórzyć rytuał, tym razem z nią na stosie.
I tak właśnie powstał Drakolich ^^

*Kolejny kwiatek. Wyobraźcie sobie 2 potężnych Lichów i jeden mega wyrąbany wampir, którzy stoją nad ołtarzem ofiarnym i starają się wskrzesić zgniłe truchło szczura. Kosma się w tym momencie popłakał... :D To był najprawdopodobniej najsilniejszy wskrzeszony szczur jaki chodził po imperium.
Człowiek człowiekowi wilkiem!
Zombie zombie zombie...
Jorg
Mistrz Gry
 
Posty: 244
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 20:50

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez Ghutar » 14 lip 2010, o 15:02

Ogólnie akcja z orkiem była piękna szczególnie oglądana z boku - a jak się ładnie łasił ...
Ghutar
 
Posty: 20
Dołączył(a): 14 cze 2010, o 13:48

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez OLO » 14 lip 2010, o 16:50

!! To Mee Sons of Sigmar !! For the Empire !!
Avatar użytkownika
OLO
Organizator
 
Posty: 139
Dołączył(a): 9 cze 2010, o 15:23

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez JaWit » 14 lip 2010, o 18:22

"Konwent FORD" świetnie...

Ja miałem fest ubaw z klimatycznej wampirzycy, która perfidnie kucała ludziom za plecami. Albo jak chodziła pijana po wyssaniu życia z puszkarza.
Totalny respekt dla Tigera, w ogóle dzięki współpracy przeżyliśmy pod koniec w walce z draco. Uratował mnie przed pożarciem swoim epickim skokiem na smoka... a wieczorem załadował achtung balls.
Akcja z zombie przy oblężeniu krasnoludów też mnie powaliła, albo jak zamiast petard (bomb) rzucaliśmy patyczki, tylko po to żeby usłyszeć "BOMBA UCIEKAĆ!!"
Respekt dla Tatroka (kowala run), bez którego krasnale praktycznie by nie miały kopalni/bunkra i pancerzy. On nas wciągnął i poprowadził, dzięki czemu krasnale były jakie były.
A good friend will come bail you out of jail - A best friend will be in jail with you saying "Damn dude we fucked up"
Avatar użytkownika
JaWit
Administrator
 
Posty: 15
Dołączył(a): 8 cze 2009, o 21:21

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez AdrianSz » 14 lip 2010, o 18:50

No no :P ciekawe co byście zrobili w czasie oblężenia bez waszego inżyniera :D Boom Boom KABOOOM! za rok go nie bedzie :D wysadził sie w paszczy drakolicza :D wymarzona śmierć :D wysadzić sie w powietrze :D
AdrianSz
 
Posty: 23
Dołączył(a): 15 kwi 2010, o 13:43

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez spawnn » 14 lip 2010, o 19:25

Ja jako autor masterplanu zabicia Kiciaka opiszę raz jeszcze całość ;p

Pierwszego dnia gry, powiem szczerze, mimo iż byłem łowcą czarownic i nekromanta w obozie był mi jakoś nie na rękę ;] to wiedziałem jaki to przepak i ogólnie miał protekcje baroneta etc. - więc go olałem i nawet nie próbowałem go sprzątnąć. Jednak wymowne spojrzenie Nariusa przy dawaniu PD'ów następnego dnia obudziło mnie - kurde łowcą jestem no, nie ma że boli :P No i kombinowałem razem z moim współpracownikiem Beastem (Egilem łowcą wampirów) - może otoczymy go w 5 na luzie i z zaskoczenia zasiepiemy? Kurde ale on zawsze sam siedzi na uboczu i nie da się tak zajść... Podburzaliśmy ludzi, ale nic nie dawało rady...

Wtedy Baronet dał pod moją opiekę armatę :D Pomyślałem - kurde, wywalić mu armatą w plecy! Wtedy Beast: powaliło Cię, jak chcesz zakraść się do kogoś z armatą w obozie, posrany pomysł... No faktycznie - powiedziałem - ale jakby co szukajmy okazji :P 10 minut później patrzę: Kiciak siedzi i gada z 3-ma magami, plecami do ładnego, ustronnego placu :P Nagle cały obóz prawie wybiega przed bramę, bo chyba Gobosy atakują czy kit wie co. Teraz albo nigdy! Biorę Egila i spokojnie przenosimy armatę - w końcu ja się ją opiekowałem :D Spokojnie ustawiamy za Kiciakiem (jeszcze nie mierząc w niego, że niby będziemy testować czy coś). Wtedy nas przyuważył Kwiatek, podchodzi, już prawie z łzami w oczach przeczuwając co się święci, mówi bym mu chociaż dał strzelić, no to tam nie robiąc zamieszania, bo armaty i tak trza dwóch ludzi - on wrzuca petardę, ja kulę i celujemy ;p Odległość - jakieś 3-4 metry. Ciągle widziałem spojrzenie naszego maga iluzji i Boba, którzy tak trochę z ciekawością, trochę z niedowierzaniem patrzyli, co my tam robimy - byłem pewien że zaraz coś powiedzą albo na dźwięk syczenia petardy Kiciak się odwróci. Ale nie! Walnęło, nawet trafiło ładnie, Narius podbiega już spłakany ;p I liczymy - armata wali za 4, Kiciak ma 3 życia i zbroję, jest na zero, ustoi - ale nieee, bo armata jako palna penetruje pancerz, więc niby pada, ale trzeba go dobić :P To już był w ogóle szał, z taką zapalczywością to zrobiliśmy, że ponoć nawet z kolana po zębach mu się oberwało ;p Ogólnie dostał sztyletem po szyi od Kwiatka i srebrnym kołkiem w serce od Egila ;p

Najlepsze były miny MG, gdy się dowiadywali że zginął Kiciak i w jaki sposób ;p Tak dla formalności dodam że to był multikill bo resztę tych 3 magów też zjechał odo zera i padli - ale ich odratowano :P

Tylko dodam, że klątwa nad nekromantą krążyła, bo wszyscy jego zabójcy zostali chamsko zamordowani następnego dnia przez zwykłą bandę generic mobów zielonoskórych, w zasadzie przez pomyłkę i nieporozumienie :P
Avatar użytkownika
spawnn
 
Posty: 54
Dołączył(a): 8 lip 2009, o 07:36
Lokalizacja: Rybnik

Re: Kwiatki z Fortu2010

Postprzez spawnn » 14 lip 2010, o 19:26

A ogólnie czytając inne kwiatki to aż żal że nie można być wszędzie, ale działo się, działo się :D

W sumie pomysł Prezesa z monitoringiem i ogólną elektronizacją LARPa by się na takie momenty przydał :P
Avatar użytkownika
spawnn
 
Posty: 54
Dołączył(a): 8 lip 2009, o 07:36
Lokalizacja: Rybnik

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość