Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Maska » 23 wrz 2009, o 19:30

lepiej sobie kupić, bo jak każdy zechce coś podpalać to możemy z zapalniczkami nie wyrobić :D poza tym, nie zawsze musi być MG w pobliżu
Sagie baby, konserwy i death metal bez przerwy
Avatar użytkownika
Maska
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 30 maja 2008, o 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Ragnald » 25 wrz 2009, o 06:20

Dziś Mg ruszają na miejsce larpa, nie bedziemy mieli dostepu do neta do zobaczenia na miejscu!

przypomne jeszcze, planowane rozpoczecie gry o 12 w sobote:)
Avatar użytkownika
Ragnald
 
Posty: 107
Dołączył(a): 14 kwi 2008, o 11:08

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Angus » 25 wrz 2009, o 06:34

Widze, że spać nie umisz :P
Heavy metal i sagie baby!
Avatar użytkownika
Angus
 
Posty: 73
Dołączył(a): 3 lip 2009, o 19:17

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez kitsune » 28 wrz 2009, o 07:49

No i po larpie :)
Co do larpa, scenariusz ciekawy, jak na pierwszy raz to duze brawa dla organizatorow.
Kto nie byl nich zaluje bo jak biegalismy po nocy to prawie Sorontar byl, tylko wyjacych po krzakach zombiakow brakowalo :)
Skonczylo sie tak ze spokojnie mozna zrobic sequel.
Avatar użytkownika
kitsune
 
Posty: 120
Dołączył(a): 27 maja 2008, o 09:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Quarties » 28 wrz 2009, o 14:11

I tak oto już po LARP'ie :D

Chaos nie wygrał, a szkoda, bo byłby niezły rozpierdziel. No ale było 2 chaośników.

Turowość mnie nie przekonała do siebie.Mechanika FORTowa nie jest taka zła, dobry pomysł z tymi PD. Ale walka to fail. Jedyna zaleta tego typu systemu walki to ta, że nie ma kłótni i nikt nie oleje magów.

Ogółem pozytywnie ^^


PS: Breth jest idealna xD
Nie miecz uczyni z ciebie wojownika, lecz waleczna dusza i wola walki.

FORT '10 - gobliński szaman Mord
FORT '11 - gobliński szaman Mord/inzynier gobliński

Fantazjada '11 - Prefekt Szkoły wojny WMO
Avatar użytkownika
Quarties
 
Posty: 44
Dołączył(a): 3 wrz 2009, o 16:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Angus » 29 wrz 2009, o 19:20

No i po larpie. Mała szczekaczka rządzi, richad to kutas, pozatym bylo git :] Strona "thewordsofwisdomfromryszardpierchala.pl" jest w budowie :P

Niech żałują ci, co nie byli.

Ci, co pozajmowali premiowane postacie i nie przyjechali, to powinni dostać ostry wpierdol i zakaz brania postaci premiowanych na Forcie. Przez was nie dość, że liczylismy na wiecej osob, przez co organizatorzy troche szmalu wydali (na szczęście nie musieli dokladac dużo), to nieobecność kluczowych postaci jednak troche pierdoli fabułe, nie sądzicie? Było to moim zdaniem troche skurwysyństwo ze strony tych osób :/ Rozumiem, że moglo komuś coś wyskoczyć - spoko, ale nikt mi nie powie, że kurwa dziesięciu osobom na raz! No dobra, moze troche przesadzam. Mimo wzystko, szkoda, ze nie przyjechlo wiecej osob.

Pozatym na larpie było git :] troche sie wqrwiłem jak mnie richad ubił po 15 minutach zabawy:P ale pospałem godzinke pod murami fortu i mi przeszło :]

Trza zrobić larpa, o którym żeśmy gadali w niedziele rano :P i jak spadnie śnieg, to bedzie zajebisty klimat na takie coś :P

PS: Taa... Breth mnie rozpierdoliła, jak wyzerowała Deluxa z rana :D

PS2: GORZOŁA ZA CZTYRY!!!!
Heavy metal i sagie baby!
Avatar użytkownika
Angus
 
Posty: 73
Dołączył(a): 3 lip 2009, o 19:17

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Richard » 30 wrz 2009, o 09:02

Angus to nie moja wina, ze dałeś się zamknąć po 15 minutach gry i "próbowaleś ucieczki" zaroz potym jak wylądowałeś w celi chociaż jeszcze nie bylo zarzutów ;P Larp był w pyte, mała z nerwicą rychtyk wymiato szczegolnie jak ciepła fire bolla w celi 1x1m bo mag ją wkurwił... :P

JAAA pomysł LARP'a z niedzieli rano musi zopstać wcielony w życie ;]

P.S. ŚCIULANY MOTŁOCH IS METAL!!

P.S.2 GORZOŁA ZA CZTYRY!!!!
Richard
 
Posty: 21
Dołączył(a): 19 cze 2008, o 14:53

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Quarties » 30 wrz 2009, o 11:40

Ona ciepła fireballa bo inaczej by była furia ognia :P A wtedy sama by zginęła :P

GORZOŁA ZA CZTYRY!
Nie miecz uczyni z ciebie wojownika, lecz waleczna dusza i wola walki.

FORT '10 - gobliński szaman Mord
FORT '11 - gobliński szaman Mord/inzynier gobliński

Fantazjada '11 - Prefekt Szkoły wojny WMO
Avatar użytkownika
Quarties
 
Posty: 44
Dołączył(a): 3 wrz 2009, o 16:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez kitsune » 30 wrz 2009, o 11:53

Krotko mowiac mielismy wsrod nas Carrie w Starym Swiecie :)
Avatar użytkownika
kitsune
 
Posty: 120
Dołączył(a): 27 maja 2008, o 09:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Sanath » 30 wrz 2009, o 12:43

Widze ze bylo super, troche zaluje ze nie bylem ale dokonczenie sesji i zalegle examy byly ciut wazniejsze...
Moze tos opisze po krotce wydarzenia :)?


PS wyluzujcie troche z soczystym slownictwem, to forum ogolne ;) Angus czszegolnie Ty :)
violets are gray, roses are gray, i'm dead and the color blind.
Avatar użytkownika
Sanath
Administrator
 
Posty: 458
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 10:11

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Quarties » 30 wrz 2009, o 17:48

Hmmm... Ze strony badacza/kultysty chaosu wyglądało to tak (opisuje co wiedziałem):

3 dzień wyprawy:
(...)Znalazłem z Iskrą jakiś fort (o ile mogę tak obrazić wszystkie warownie i forty Starego Świata). Jest już ciemno, dobrze, że otworzyli bramy. Czuję, że gdzieś tutaj znajdę artefakty potrzebne do wskrzeszenia Jego. Na razie zatrzymamy się tu na noc.
4 dzień wyprawy:
Jednak dobrze trafiliśmy. Jesteśmy na granicy Kislevu. Prawo imperialne obowiązuje tu tylko na terenie twierdzy. Jednak mamy problem. Mag, wyczuł coś w Ogniku, i nie chce jej wypuścić. Usprawiedliwia się tym, że nie ma kapitana i to on sprawuje największą władze. A nie zanosi się, żeby kapitan szybko wrócił. Swoja drogą mnie też nei chcą wypuścić, przez ospę. Że też teraz musiałem zachorować. Czasami przeklinam magię.
Ha! Kazali mi właśnie zjeść coś, jeśli się przyjmie to mnie wypuszczą. Nie wiem skąd te głupki wiedzą że mam Bagienną Żółć, ale ich wykiwam. Rufus szczególnie nie jest inteligentny, a to on ocenia czy się przyjmie.
Tak jak myślałem. Wystarczyło wziąć duży kęs sucharka i odejść kawałek. Mogłem swobodnie wypluwać przegryzione jedzenie. Teraz pokazałem, że "się przyjęło".
Dobrze, mag chce mnie wypuścić, ale nadal chcę zatrzymać Iskrę.
Właśnie przyszedł oddział Kislevitów. Kwatermistrz i mag chcą się mnie pozbyć. Ugadują cenę za eskortę mojej osoby do najbliższych ludzkich osad. Muszę dogrywać swoją rolę do końca.
Iskra zaznajomiła się z niejakim Gerwazym. Swój chłop nawet. Może by tak go spaczyć?
Przybył posłaniec o imieniu Iwan... To nasza szansa!
Cóż. Włóczyliśmy się parę minut po lesie z Iskrą. Udało nam się uciec. Teraz szukamy jakiś ludzi.
Może ja rzeczywiście jestem badaczem? Znaleźliśmy grupę ludzi. Dwóch pochodzi z Norski, jeden jest Kislevitą, a ostatni mu towarzyszy. Ma w sobie coś z zwierzęcia... Jeden jest kronikarzem. Żeby nie wypaść z roli pogadam z nim o różnych kulturach.
Kocham magię! Dzięki niej mogłem porozmawiać po arabsku! Chwała Panu Przemian!
Uzdrowiciel tej grupy wyczuł coś dziwnego. Musimy czekać.
Tak! Znalazłem świątynie Chaosu! Zrujnowana co prawda, ale jest! Czas przyzwać demonka...
Wyssałem życie z Iskry i wsadziłem w jej ciało demona. Ale kurna, coś mi nie wyszło. O kurwa! Ktoś idzie!
Hmmm... Dziwnie się czuję. 10 minut temu zostałem zabity przez wybuch płomieni, którego źródłem byłą Iskra, a teraz jestem w forcie. I nic nie pamiętam. Chyba ma tak zawsze jak się zdenerwuje. Osoba, która nas nakryła, to Gerwazy, teraz mnie tu zaniósł i wezwała uzdrowiciela. Co on kombinuje?
Tak jak myślałem. Teraz jestem w celi i mam chwilę wolnego. Gerwazy na mnie doniósł. Znaleźli znamię. Ale tylko u mnie, Iskry nie sprawdzili. Osz kurde, ona się znowu denerwuje...

Tu się kończy dziennik Quartiesa. Ostatnio strona jest trochę przypalona. Iskra, żeby się rozładować rzuciła kulę ognia w maga, gdy ją przesłuchiwał. Zabiła Quartiesa, zraniła kwatermistrza i maga.

Pamientnik Karola - cyrólika.
Heh. Znowum siem orżnoł gorzałkom. Czas ruszyć dupę!

Osz kurwa, gdzie ja jestem?! Ostatnie co pamiętam to łuk czystej...

Doszedłem do jakiegoś fortu. Całkiem tu ładnie, jest karczma. Czas się napić i coś zjeść.

Mogę tu zostać! Jakiś magik mi pozwolił, łon tu niby dowodzi.

Poznałem strażnika Rufusa. Miły chłop, na poziomie! Mało takich teraz!

Ale mnie łeb boli... Pójdem się przejść.

Osz kurwa! Ale się działo! Na spacerze, żem spotkał grupę ludu, z maginiom ognia (prawdziwą!), poszukiwaczem arte... artew.. No potężnych przedmiotów. Szamanem i kurwa, nikt mi nie uwierzy... Synem tego chopa, labo dziołhy co w Kislevie rzyciami pospólstwa trzęsie! Szliśmy kajś w las, doszliśmy do ich obozu. Trn cały poszukiwacz i uzdrowiciel o czymś pierdolili, a my se usiedliśmy. Zaczęło mi się trochę nudzić, więc zacząłem rzucać szyszkami w krasnoluda. To nei był dobry pomysł. Ale jednak żyję. Potem ta cała magiczka, przyczepiła takie magiczne dzyń dzyń poszukiwaczowi. I slziśmy dalej, bo coś ustalili. Po drodze magini powiedziała, że przechowa moje pieniądze, to dopiero porządna dziewka! Spotkaliśmy karczmarza z fortu. Nie wiem czemu, ale go związali. A potem ja krasnolud biegliśmy napierdalać na fort. I nagle, kurwa, nie uwierzycie! Jeden taki z Kslevu to siew zwierzę zamienił! Żem w gacie srał, ale nie uciekłem! A potem znó pobiegliśmy napierdalać. Spotkaliśmy też Rufusa, szukał karczmarza. Nie wiem czemu ale chcieli go pobić.

Łoo pieronie! Poszliśmy kajś w los, i doszliśmy pod tako wieża. Był tam miecz jakiegoś Gorana, uzdrowiciel robił z tego wielkie halo. I poszukiwacz mu zrobił kawał i mu spierdolił z nim! Potem ruszyliśmy na fort, napierdalać oczywiście.
Ale była jadka! Po lewej, po prawej, pomiędzy nogami gwardziści! Znowu ten chop się w zwierzaka przemienił, normalnie, renka, noga, mózg na ścianie! Jo żem sie w trawie połorzył, z moim narzędziem rzemieślniczym ,taki ładny kozik. Oni się napierdalajom, a ja sobie z paniom mag leżę. I kurwa, Rufus mnie zabić chciał. Ale się nie dałem, pierwszy go trafiłem. Z krzaków wyskoczyłem ot się prawie posrał! Potem mu jeszcze dowaliłem. Kilku tak załatwiłem. Razem z szamanem ich napierdalaliśmy, magiczka kajś zwioła, a reszta poległa. Kurwa, ostatni mnie trafił. Razem z szamanem polegliśmy. Ale wszyscy gwardziści tesz. Potem pani magini przyszła, znalazła, jakiś napój co dobrze robił, i uzdrowiła szamana. On zaś uzdrowił mnie, ja zająłem się tym zwierzakiem. A potem się schlaliśmy w forcie!

Syn cara uciekł z krasnoludem. Szaman nie zdobył najważniejszego artefaktu. Mały demon, jakim była Iskra swobodnie pali świat. Kultysta Quarties poległ. Gwardziści, mag i karczmarz też polegli. "Cyrólik" Karol się schlał.
Jeszcze o nich usłyszymy!



PS: Za bluzgi przepraszam, ale to tlyko z racji, że pisałem jako postać.
Nie miecz uczyni z ciebie wojownika, lecz waleczna dusza i wola walki.

FORT '10 - gobliński szaman Mord
FORT '11 - gobliński szaman Mord/inzynier gobliński

Fantazjada '11 - Prefekt Szkoły wojny WMO
Avatar użytkownika
Quarties
 
Posty: 44
Dołączył(a): 3 wrz 2009, o 16:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Maska » 30 wrz 2009, o 21:01

taa...Gerwazy von Prudel wydymał wszystkich i zwiał z najsilnieszym artefaktem w grze :D brawo Tomek :lol:
jedna mała poprawka Dzikołak też był Norsmenem
poza tym z punktu widzenia Quartiesa sie zgadza ;)
ktoś z inne perspektywy napisze?

Dzięki za przyazd ludzie, dobrze sie z wami grało :D
a ty Richard pijoku dej se kumplom pograć dłużej niż 15 minut nasepnym razem, bo z tego co wiem toś go zabił boś z nim cało kasa przerżnył w kości :)

GORZOŁA ZA CZTYRY!!!!!
oraz
WORDS OF WISDOM FROM RYSZARD P.: "BO BÓG MI KOZOŁ" :lol:
Sagie baby, konserwy i death metal bez przerwy
Avatar użytkownika
Maska
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 30 maja 2008, o 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Brethil » 1 paź 2009, o 20:45

Tak... mnie też się niezwykle podobało, turowośc mi nie dopiekła, bo zwiałam z pola bitwy, a postać okazała się niezwykle interesująca i rozwojowa :)

A poranne wyzerowanie deluxa to była czysta przyjemność ^^


PS. GORZAŁA ZA CZTYRY!!!!
Brethil
 
Posty: 12
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 08:52

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Angus » 3 paź 2009, o 11:49

Hmm.. To może ja napisze jak gra wyglądała z perspektywy mojej postaci :P

- hmm... w tych listach napewno bedą jakieś przydatne informacje... (Siadam pod drzewkiem na trakcie, i zaczynam przeglądać listy... Przeczytane listy niszcze i pale)
- e... to sie może przydać. schowam se do buta i bedzie git, tam nie znajdą. O, ten list trzeba dostarczyć, może byc ciekawie. O kurwa, ktoś idzie! Trza sie zbierać... (w tym momencie nadchodzi szaman barbarzyńców z swoim kolegą zwierzołakiem, ktrótka wymiana zdań ble ble ble... Potem ide do warowni, oczywiście nie może być zadobrze...)
- Niech to czort, znowu zabładziłem! Hmm... którędy do tej warowni?
(po około 25 minutach dochodze do warowni, dostarczam list, mag przejmuje władze w forcie. Wygrywam w kości z szefem warowni i z karczmarzem. 5 minut później...)
Ryczący bawół (richad)- Aresztować go! Do paki z nim!
(przeszukuje mnie, znajduje ukryty w bucie list, znajduje miksture, która dostałem od maga, zabiera mi całą kase jaką miałem i wogołe wszystko. Zamyka mnie w więzieniu, i zanim wiadomość o tym, że jestem aresztowany dotarła do mojego mózgu, zaczął mnie dźgać mieczem krzycząc "Pruba ucieczki! Pruba ucieczki!". Po chwili moje truchło zlatuje z mórów warowni.)


Świetna zabawa była :p

PS: GORZOŁA ZA CZTYRY!
Heavy metal i sagie baby!
Avatar użytkownika
Angus
 
Posty: 73
Dołączył(a): 3 lip 2009, o 19:17

Re: Larp w Kuźni Raciborskiej 26-27 wrzesień

Postprzez Quarties » 3 paź 2009, o 14:17

A coś mi się przypomniało.

Zostawiłem w kuźni tą grę z kamyczkami. Byłbym wdzięczny gdybyście mi ją przysłali pocztą :)
Nie miecz uczyni z ciebie wojownika, lecz waleczna dusza i wola walki.

FORT '10 - gobliński szaman Mord
FORT '11 - gobliński szaman Mord/inzynier gobliński

Fantazjada '11 - Prefekt Szkoły wojny WMO
Avatar użytkownika
Quarties
 
Posty: 44
Dołączył(a): 3 wrz 2009, o 16:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron