Fabuła

Fabuła

Postprzez Festro » 16 lip 2009, o 22:45

Mam taką małą prośbę.... Mógłby kto mniej więcej opisać co się działo w niedzielę? Bardzo mnie to ciekawi, a niestety musiałem rano (o 6:43) wyjechać z Czyżowic... Ech ta praca ;/
Festro
 
Posty: 3
Dołączył(a): 21 cze 2009, o 12:46

Re: Fabuła

Postprzez Maska » 17 lip 2009, o 10:35

nie było mnie z początku w mieście w niedziele, ale moge opisać jak sie wszystko skończyło:)

otóż, po tym jak strażnicy miejscy do spółki z szafirami wybili inkwizycje (dzień wcześniej) ja (chief inkwizytor) zostałem przez nekrusów ożywiony jako licz i zacząłem kombinować jak to licz może uprzykrzyć życie miastowym i wpadłem na pewien pomysł:)

w niedziele obgadałem to z szafirami i zaczęliśmy działać. w czasie moich przygotowań do obmyślanego rytuału szafiry odprawili swój rytuał, który miał im zapewnić odporność na moje zaklęcie (ruszało tylko żywych więc ja z resztą undeadów byliśmy odporni)

później, kiedy starż miejska była zajęta odpieraniem ataku goblinów wszedłem do miasta pod osłoną niewidzialności razem z jednym z szafirów i udaliśmy się do świątyni sigmara, gdzie musiał być odprawiony nasz rytuał

po chwili dołączyła do nas reszta szafirów i ożywieńców żeby obstawiaćwejście do świątyni bo rytuał trwał 15 minut (przy czym podstawowa wersja zaklęcia które rzucałem zajmowała 3 tury)
w czasie gdy ja odprawiałem rytuał żeby rzucić Powiew Śmierci w wersji hardcore, dopakowanej spaczeniem, magowie i arcylektor dostali cynk od mg że czyjąkumulującą się złą energię

arcylektor podczas rozmowy z magami na temat "szybko, co teraz robimy?":) został zamordowany przez trepolda i tak sie skończyło ich kombinowanie:P
podczas naszego rytuału cykuta dostał marka chaosui odporność na odprawiane właśnie zaklęcie

straż wróciła do miasta po bitwie z goblinami na tyle późno, że nie zdążyli odpowiednio zareagowaćna sytuację i zdążyłem odpalićzaklęcie, zadając wszystkim w mieście po 4 paski obrażeń(niemodyfikowanych przez pancerz oczywiście)
jak wiadomo dla 3/4 miasta była to śmierć na miejscu :twisted:

i tutaj stała się śmieszna rzecz
szafiry odprawili co prawda rytuał zapewniający im odporność na oój Powiew Śmierci, ale go spaprali przez co nie wszystko wyszło tak jak zaplanowaliśmy
otóż, nekromanci szafirów zostali przez zaklęcie zamienieni z liczy(ich rytuał udał się tylko częściowo - nie zginęli od tego zaklęcia:)), a jako, że zaklęcie było rzucone przeze mnie stali sie podlegli mojej woli(nawet Dorian który mnie stworzył i miał nade mną kontrolę:))

kiedy niedobitki straży (ci z odpornością na magie i więcej niż 4 paskami życia) zorientowały sie co jest grane ruszyli na nas
stoczyliśmy solidną końcową bitwę podczas której dołączyli do nas Cykuta, Trepold, jeden ze strażników, mag natury i mag iluzji(wszyscy wyznawcy chaosu)
zło wygrało :evil:

po walnej bitwie ożywiliśmy wszystkie ciała i stawiliśmy czoła fali goblinów która po raz drugi próbowała zalać miasto
undeadzi zajęli miasto

miło by było jakby ktoś napisał co działo się w mieście w nieziele przed najazdem goblinów i naszym wejściem bo moje info na ten temat jest dość biedne

pozdrowienia od Arcylicza :lol:
Sagie baby, konserwy i death metal bez przerwy
Avatar użytkownika
Maska
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 30 maja 2008, o 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Re: Fabuła

Postprzez Konrad » 17 lip 2009, o 10:53

a ja słyszałem ze mag natury wysadził miasto w powietrze i stoi teraz tam krater czy coś w tym stylu :P
a co sie działo w niedziele nic szczególnego bo nie pamiętam :P
Drongnel- Gulasz ze smoka z grzybami jaskiniowymi marynowanymi w mocnym ale
(przełożono z Khazalid'u)
Avatar użytkownika
Konrad
 
Posty: 342
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:43
Lokalizacja: Rydułtowy

Re: Fabuła

Postprzez Maska » 17 lip 2009, o 12:21

mag natury rzucił gejzer podczas bitwy, ale krateru z miasta nie zrobił ;)
Sagie baby, konserwy i death metal bez przerwy
Avatar użytkownika
Maska
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 30 maja 2008, o 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Re: Fabuła

Postprzez kitsune » 21 lip 2009, o 08:29

mask.rpg napisał(a):mag natury rzucił gejzer podczas bitwy, ale krateru z miasta nie zrobił ;)

Zrobil to po bitwie bo stwierdzil ze takigo zepsutego miasta to nawet on nie zdzierzy.
Avatar użytkownika
kitsune
 
Posty: 120
Dołączył(a): 27 maja 2008, o 09:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Fabuła

Postprzez kitsune » 21 lip 2009, o 08:30

kitsune napisał(a):
mask.rpg napisał(a):mag natury rzucił gejzer podczas bitwy, ale krateru z miasta nie zrobił ;)

Zrobil to po bitwie bo stwierdzil ze takigo zepsutego miasta to nawet on nie zdzierzy.
Do tego w kraterze co rusz wybuchaja pomniejsze gejzery i jest porosniety paskudnym animowanym zielskiem z trujacymi kolcami.
Avatar użytkownika
kitsune
 
Posty: 120
Dołączył(a): 27 maja 2008, o 09:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Fabuła

Postprzez Kreol » 21 lip 2009, o 11:39

Tak, a na końcu dorwaliśmy się do pudełka z maną MG i sprowadziliśmy na miasto spaczeniowy meteoryt:P
Kreol
 
Posty: 3
Dołączył(a): 12 maja 2009, o 06:54
Lokalizacja: Września

Re: Fabuła

Postprzez Maniek » 21 lip 2009, o 14:22

Tak... wydaliśmy na to 1259 many więc był sukces... nawet rzut monetą wyszedł, więc z miasta niewiele zostało ;) ale niestety mam obawy czy zostanie to zaakceptowane przez MG. Jeśli nie będziemy protestować ^^ Przecież taki wydatek many nie mógł iść na marne :P
A, my jedząc orzeszki jesteśmy bardzo poważne, każdego dnia wymierzamy w siebie widelec i umieramy, i kazdego ranka jest Mała Niedziela. pełne zawodu zmartwychwstanie.

D. Masłowska "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną"
Avatar użytkownika
Maniek
Administrator
 
Posty: 240
Dołączył(a): 7 lip 2009, o 08:53

Re: Fabuła

Postprzez kitsune » 21 lip 2009, o 19:32

Dokladnie, a co wiecej jak to zaakceptuja to w przyszlym roku maja otwarta droge dla pewnej sprytnej, niewielkiej ale za to zaradnej rasy ktora z pewnoscia sie zaopiekuje tym co zostalo po upadku tego meteoru :)
Avatar użytkownika
kitsune
 
Posty: 120
Dołączył(a): 27 maja 2008, o 09:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Fabuła

Postprzez Jorg » 23 lip 2009, o 16:54

Tak, tylko problem jest w tym, że nieumarli dalej nie-umierają i włóczą się po mieście... o przepraszam, kraterze.
A, że nie umierają zaświadczyć może szanowny Pan Wyjec, którą moim zdaniem powinien zostać wpisany do jakiejś księgi rekordów Fortu. 5 zabójstw w tym 3 udane. A ten skurczybyk nadal łazi i wkurza wszystkich niesprzymierzonych ^^.
Człowiek człowiekowi wilkiem!
Zombie zombie zombie...
Jorg
Mistrz Gry
 
Posty: 244
Dołączył(a): 30 mar 2009, o 20:50


Powrót do Archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron